Potem jeszcze uchyliłam okno, zaścieliłam łóżko i troszeczkę posprzątałam rzeczy zostawione wczoraj na biurku i szafce nocnej. Spakowałam do torebki nuty, płyty i zadania przygotowane dla dzieciaków w studio.
Po chwili już schodziłam ze schodów na śniadanie. Weszłam do jadalni:
-Dzień dobry- powiedziałam entuzjastycznie i zasiadłam obok Violetty. Wzięłam do ręki sznytkę chleba, posmarowałam ją masłem, potem dżemem truskawkowym.
Kiedy zjadłam posiłek, wypiłam moją kawę z mlekiem.
- Yyy... Violu, może chciałabyś iść dzisiaj ze mną do mojej znajomej,?ma córkę w twoim wieku możesz ją poznać- wymyśliłam jakąś wymówkę aby wyjść do studia z siostrzenicą.
- Jeżeli mogę..?- popatrzała proszącą na ojca, który z wahaniem się zgodził. Kiedy razem z nastolatką wyszłyśmy z domu zaczęłyśmy rozmowę:
-Angie, a jeżeli się nie dostanę...? Boje się!- powiedziała z towarzyszącymi jej emocjami
-Violetta... masz przepiękny głos. Ja i inni nauczyciele to doceniamy. Na pewno się dostaniesz- uśmiechnęłam się i próbowałam ją uspokoić. Nim się spostrzegłam doszłyśmy do studia.
- Pójdziesz ze mną sprawdzić czy się dostałam?- spytała na nadzieją
- Tak, ale ja wiem że się dostałaś! Masz prawdziwy talent- zapewniałam ją. Przed nami pojawiła się lista z nazwiskami osób które dostały się do szkoły.
- Możesz ty sprawdzić? Proszę- błagała. Zgodziłam się i przejrzałam listę. Jej nazwisko oczywiście się tam znajdowała. -iii....?
-Dostałaś się- wykrzyczałam i przytuliłam dziewczynę, która odwzajemniła uścisk.
-Angie tak się cieszę- skakała z radości\
-No już, już idź teraz do Antonia i zapytaj w jakiej klasie jesteś, weź plan i biegnij do klasy, mała- złapałam ją za ramiona i ucałowałam w czoło. Kiedy nastolatka odeszła, ruszyłam do pokoju nauczycielskiego.
Ucałowałam Pabla w policzek i odłożyłam torebkę, wyjmując z niej materiały potrzebne na lekcje.
Kiedy zadzwonił dzwonek wzięłam kubek z kawą, dziennik zadania dla uczniów i ruszyłam do klasy.
Trafiłam na klasę mojej siostrzenicy. Kiedy wszyscy już siedzieli posłałam dziewczynie radosny uśmiech.
- Dobra dzieciaki, dzisiaj dobierzecie się w pary mieszane i wykonacie piosenkę.
-A kiedy mamy ją zaśpiewać- wtrąciła Camila
-Może umówimy się na piątek, macie cztery dni zgoda?- tradycyjnie wszyscy się zgodzili. Nati była z Maxim, Vilu z Leonem, Fran z Tomasem, Ludmiła z Federico.
Kiedy skończyłam lekcje z klasą Violetty wróciłam do pokoju nauczycielskiego porozmawiać z przyjacielem.
- I jak kiedy zamierzasz powiedzieć Germanowi prawdę?- zapytał mężczyzna
- Nie do końca, nic nie wie.- powiedziałam cicho
- Oj, Angie, Angie mam do ciebie małą, malutką prośbę...\
-Nie drocz się tylko mów- szturchnęłam go delikatnie w ramie
- No... przyjeżdża do mnie moja siostrzenica na miesiąc, jest w wieku Violetty, ale nie może u mnie zamieszkać, bo.. mam za mało miejsca...
-I prosisz mnie żebym jakoś ją wcisnęłam do domu Germana?- dokończyłam za niego
-No tak jakby, proszę cię...- przytulił mnie i popatrzał na mnie proszącą
-No dobrze, ale co mam mu powiedzieć?
- Może że to twoja siostrzenica i musi chwilowo z tobą zamieszkać?- zaczął podrzucać propozycje.
-Okej, ale ja teraz idę do domu, już nie mam zajęć, pa!- powiedziałam cmoknęłam jego policzek i opuściłam studio. Postanowiłam udać się do parku, kupiłam jedno jabłko w karmelu i usiadłam na białej, drewnianej ławce pod wierzbą.
Moja głowa była przepełniona różnymi myślami, kiedy powiem Vilu prawdę, jaka będzie siostrzenica Pabla. Mam nadzieję że German zgodzi się aby jego siostrzenica zamieszkała w willi na jakiś czas. Może zaprzyjaźniłaby się z Violettą?
-Co pani tu sama robi- usłyszałam głos szwagra za plecami.
- A ja? Siedzę, tak się odprężam - powiedziałam
- Wszystko w porządku wyglądasz na zmartwioną
-W alfabetycznym- co ja palnęłam pomyślałam- wybacz słaby żart
-Bardzo- zgodził się ze mną
-Mam prośbę- zaczęłam
-Słucham
- Bo moja siostra musi wyjechać w interesach na tydzień, ona ma szesnastoletnią córkę i prosiła mnie żebym się nią zaopiekowała.- Jak ja umiem kłamać pomyślałam.
-Pytasz się czy może przez ten czas zamieszkać u mnie?- pokiwałam twierdzącą głową- oczywiście, spokojnie, może się wprowadzić na jakiś czas
-Dziękuję- powiedziałam i cmoknęłam go w policzek. Albo mi się wydawało albo lekko się zarumienił.
-Jedziemy do domu?- zapytał
-Tak odpowiedziałam i ruszyłam z szwagrem w stronę auta.
Usiadłam od strony pasażera, w pewnym momencie mężczyzna przez przypadek położył rękę na moim kolanie, jednak szybko ją zabrał
-Przepraszam- resztę drogi jechaliśmy w ciszy. Podziwiałam widoki za oknem, drzewa, krzaki, zakochanych... -Jesteśmy- z rozmyśleń wyrwał mnie mój szwagier
Wysiadłam z samochodu i weszłam do willi, napisałam wiadomość do Pabla:
Hej, kiedy przyjeżdża twoja siostrzenica?
Może z nami mieszkać.
Nie musiałam długo czekać na odpowiedź od strony mężczyzny,
Świetnie, przyjeżdża dzisiaj o 19
Kiedy odczytałam tekst wiadomości ruszyłam w stronę gabinetu Germana. Delikatnie zapukałam i nie czekając na odpowiedź weszłam do środka.
-Moja siostrzenica przyjeżdża dziś o 19 dobrze?- czemu kłamstwa przychodzą mi tak łatwo? zapytałam w głowie sama siebie.
-Spokojnie...- Uśmiechnął się, wstał od biurka i podszedł do mnie niebezpiecznie blisko. Nie wiem dlaczego to zrobił, ale kosmyk moich włosów zgarnął za moje ucho. Potem zaczął przybliżać swoją twarz do mojej. Zaczęłam się oddalać jednak uniemożliwił mi to łapiąc mnie w tali i przybliżając do siebie. Kiedy już prawie mnie pocałował rozległ się krzyk Olgi
-OBIADDD!!!!- zdenerwowany mężczyzna podszedł do drwi, zamknął je na klucz i z powrotem próbował mnie pocałować. Powtórzył swój czyn z umiejscowieniem ręki na mojej tali. W końcu nasze usta się spotkały. Na początku musnął je delikatnie, ale pocałunek przerodził się w namiętny. Kolejne pół godziny przesiedziałam z Germanem w jego gabinecie i rozmawiałam z nim. Nim się obejrzałam była godzina 20. Rozległ się dzwonek do drzwi.
Poszłam je otworzyć.
- Ty pewnie jesteś...
-Estella, ciociu- powiedziała mrugając do mnie. Od razu zrozumiałam, że Pablo powiedział jej o tajemnicy przed moim szwagrem
-Kto to?- zapytała Violatta ze zdziwieniem
- Violu to moja siostrzenica-powiedziałam z uśmiechem .
-Jestem Violetta- Dziewczyna podała rękę przybyszowi
-Ja Estella- powiedziała i uśmiechnęła się przyjaźnie.
Reszta dnia upłynęła spokojnie. Estella okazała się świetną dziewczyną. Wieczorem umyłam się, przebrałam w pidżamę i szybko zasnęłam
Ciekawe.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rozdział.
Estella ciekawa postać.
Życzę dużo weny.
Czekam na next.
~ Asia♡
Super rozdział, początek bardzo mi się podoba, czekam na next'a :D
OdpowiedzUsuń~Ankaa
Świetny rozdział:) Czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńExtra! Oh.. niezła Angie, krótko sie znaja a juz z Germankiem ekhem... caluje się. XD Haha, nie żeby mi sie nie podobalo, wręcz przeciwnie!! :P No, wiec czekam na kolejny! :3
OdpowiedzUsuńSorrki ze z anonima, ale nie mogę sie zalogować. XC + zapraszam na mojego bloga : universo-fedemily.blogspot.com . :D
- Lena. ;)